top of page

Można się życia bać

  • Karolina
  • 6 gru 2024
  • 4 minut(y) czytania

Jesteś w miejscu, w którym nie chcesz być. Przechodzisz przez życie, jak cień, którego nikt nie zauważa. Nie chcesz wstać, nie chcesz iść. Nie masz celu, nie posiadasz sensu. Dni zlewają się w jedną szarą masę.


Dzień uparcie przychodzi z każdym kolejnym porankiem. Budzisz się. Ale nie otwierasz oczu. Nie interesuje cię patrzenie na ludzi, którzy gdzieś idą, po coś biegną, z czymś się ścigają. To wszystko nie ma dla ciebie żadnego znaczenia. Twój dyskomfort rzeczywistości, która utknęła w marazmie, jest i tak lepszy niż wysiłek, który trzeba włożyć, aby wziąć się z życiem za bary i stać się odpowiedzialnym za to, kim się stajesz.



W ogóle nie dociera do ciebie ten cały kolorowy misz-masz pomalowany barwną motywacją i inspiracją. Nie przekonuje cię, że można, że warto, że trzeba. Świat z niezliczoną ilością możliwości nie dotyczy ciebie.


Ty skupiony jesteś na strachu, który cię paraliżuje. Wegetujesz w towarzystwie lęku. Udajesz, że się poruszasz, ale tak naprawdę stoisz w martwym punkcie i niemym wzrokiem przyglądasz się, jak życie przechodzi obok ciebie.


Brakuje ci siły, aby szukać pomysłu na siebie. Nie masz w sobie odwagi, aby coś zmienić. Otchłań nicości, w której jesteś zawieszony pożera twoją energię. Wciskasz się w kąt osamotnienia i bezradności. Kaleczysz się złością i smutkiem. Zamykasz usta pragnieniom. Podcinasz skrzydła marzeniom. Więzisz potencjał swojego JA. Każdego dnia jest ciebie mniej.



Wiele osób przeżywa w ten sposób całe swoje życie. Odbiera sobie możliwość zmiany. Nigdy nie poznaje smaku miłości do siebie i do świata. Rezygnuje z zobowiązania, jakim jest samodzielne myślenie. Zamiast iść ku sobie, kierują się w stronę, która zadowala innych, albo oddają się biernemu byciu.


Czy warto, czy się opłaca tkwić w takim scenariuszu i odgrywać rolę, której się nie lubi? Czy naprawdę nie potrafimy stworzyć postaci, która nosi garnitur szyty na miarę? Co by się mogło wydarzyć, gdybyśmy zrzucili kajdany strachu? Jakie działanie by wypełniło naszą czasoprzestrzeń? Dokąd by nas zaprowadziła nowo obrana droga? Co byśmy powiedzieli sobie?



Pokonać swój lęk, to dla mnie odzyskać wolność tworzenia, budowania, kreowania... to uwolnić wyobraźnię, skrępowane myśli, ograniczone patrzenie... to smakowanie radości, wdychanie możliwości, dotykanie ciekawości, przyglądanie rodzącej się odwadze, przekraczanie wmówionych sobie granic... to rozwój własny, poznawanie siebie, odkrywanie świata i otwieranie się na życie... to długodystansowa przygoda o niezwykłym kształcie... to wykorzystanie dnia, chwili, momentu po swojemu... to indywidualny sens, który nie potrzebuje niczego udowadniać.


Przestać się bać, to potłuc krzywe zwierciadło i zobaczyć swoją prawdę. Nie oznacza to, że nagle będzie idealnie... że już nic nie będzie boleć... że upadki i porażki znikną. To wszystko będzie, bo jest wpisane w doświadczanie życia. Ale chodzi o to, że obok cierpienia będzie szczęście... obok łzy będzie uśmiech... obok złości będzie spokój... obok smutku będzie radość... obok błędu będzie satysfakcja... obok porażki będzie zwycięstwo... obok ciemności będzie światło... obok zimna będzie ciepło. Chodzi o to, że zaczniesz po prostu żyć. Tylko tyle i aż tyle.



O lęku, strachu i baniu się porozmawiałam z psycholog Joanną Wall. Mam nadzieję, że słowa Asi będą drogowskazem dla osób, które potrzebują początku... że poniższe informacje staną się bazą dla zmiany... że przeczytana treść pozwoli stworzyć inne myśli, które pokażą jak stopniowo wyjść z mroku ku możliwościom.


Karolina Dobrzyńska: Co się dzieje z człowiekiem, który zaczyna bać się życia?


Joanna Wall: Człowiek, który boi się życia, może doświadczać poczucia izolacji, bezsensu i braku celu. Lęk przed przyszłością, zmianą lub porażką sprawia, że unika działania i wchodzi w stan marazmu. Psychicznie pojawia się zamknięcie w “strefie komfortu”, choć ta “strefa” często jest pełna bólu i stagnacji. Fizycznie może to prowadzić do wyczerpania, chronicznego zmęczenia, problemów ze snem i zdrowiem. Emocjonalnie strach może przejąć kontrolę, sprawiając, że każda decyzja wydaje się niemożliwa.


Karolina: Jak odnaleźć źródło swojego strachu?


Asia: Refleksja: Spędź czas na analizie, co cię najbardziej paraliżuje. Czy to lęk przed odrzuceniem, porażką, samotnością, czy może brak kontroli? Rozmowa z kimś: Czasami rozmowa z terapeutą lub kimś zaufanym pomaga spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Zapisywanie myśli: Prowadzenie dziennika pozwala wyłapać powtarzające się wzorce myślowe, które mogą wskazywać na źródło lęku. Przyjrzenie się przeszłości: Często nasze obawy mają korzenie w wydarzeniach z dzieciństwa, w trudnych doświadczeniach albo w relacjach z innymi.


Karolina: Skąd wziąć siłę na pokonanie własnego lęku?


Asia: Małe kroki: Siła nie bierze się od razu – zaczyna się od najmniejszych decyzji, takich jak wstanie z łóżka, wyjście na spacer, rozmowa z przyjacielem. Wsparcie: Nie musisz robić wszystkiego sam. Zwrócenie się o pomoc do terapeuty, grupy wsparcia czy bliskich daje ogromne wsparcie. Znalezienie inspiracji: Poszukaj historii ludzi, którzy przeszli podobne trudności i odnieśli sukces. To może być motywujące. Dbanie o ciało: Ćwiczenia fizyczne, zdrowe jedzenie i odpoczynek wzmacniają ciało i umysł, co pomaga w walce z lękiem.



Karolina: W jaki sposób pokazać sobie, że można przestać uciekać?


Asia: Eksperymenty behawioralne: Spróbuj zmierzyć się z jedną rzeczą, której się boisz, i zobacz, co się stanie. Zazwyczaj najgorszy scenariusz, który sobie wyobrażamy, nie jest rzeczywistością. Budowanie odwagi: Zamiast próbować zmienić wszystko na raz, skup się na jednym małym kroku. Każdy sukces buduje poczucie kompetencji. Uświadomienie sobie straty: Zastanów się, co tracisz, uciekając – relacje, pasje, możliwości. Może to być motywujące, by spróbować innego podejścia.


Karolina: . Gdzie szukać powodów, aby wstać rano z łóżka?


Asia: Znajdź mały cel: Nawet najprostszy cel, jak wypicie dobrej kawy, posłuchanie muzyki czy zrobienie czegoś dla kogoś, może być początkiem. Znaczenie w relacjach: Pomyśl o osobach, które cię potrzebują lub które możesz wspierać. Eksploracja siebie: Zadaj sobie pytanie: co kiedyś sprawiało mi radość? Co chciałbym zrobić, gdybym miał więcej odwagi? Poczucie misji: Czasami powód może wynikać z potrzeby zmiany świata wokół siebie – nawet na najmniejszą skalę.


Karolina: Czy będąc zwyczajną osobą, można nauczyć się wykorzystywać nieskończone możliwości, które oferuje nam świat?


Asia: Tak, ale potrzeba praktyki: Sukces nie wynika z geniuszu, ale z powtarzalnych prób i błędów. Nawet “zwyczajne” osoby osiągają niezwykłe rzeczy, jeśli podejmują działanie. Uważność: Skup się na chwili obecnej. Nie musisz osiągnąć wszystkiego naraz – ciesz się małymi postępami. Budowanie umiejętności: Ucz się nowych rzeczy, nawet jeśli zaczynasz od zera. Każda umiejętność otwiera nowe możliwości. Zmienianie myślenia: Świat nie jest “z góry dla kogoś”. Każdy ma prawo po niego sięgnąć – ty też.


Podsumowując, klucz do wyjścia z lęku przed życiem tkwi w małych krokach, odwadze do szukania wsparcia i cierpliwości wobec siebie. Życie ma nieskończone możliwości, ale trzeba zacząć od jednej małej zmiany.


Karolina: Dziękuję :-)



Joanna Wall - polski psycholog

https://www.psychologwall.com/

https://www.facebook.com/psycholog.wall/

https://www.instagram.com/polski_psycholog_joanna_wall/?hl=en-gb


Źródło zdjęć

David Couval Art





Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page